Alicja Misiak – szybka, waleczna, uśmiechnięta, wywiad #7

Alicja Misiak to wiecznie uśmiechnięta, bardzo zdolna triathlonistka, od której na pewno możecie się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy. Jej życiówka na 10km to 37:38

1. Jak rozpoczęła się twoja przygoda ze sportem?

Zapewne jak u większości sportowców, na szkolnym wfie. W podstawówce miałam na sprawdzianach jedne z lepszych czasów w klasie przez co nauczyciele namawiali mnie na uczestnictwo w szkolnych biegach. Dla dzieciaka wspólne wyjazdy na zawody były ciekawszą alternatywą niż siedzenie na lekcjach. Już po pierwszych zawodach pokochałam rywalizację i tak się wyciągnęłam w sport (bo nie tylko biegałam ale grałam także w siatkówkę)

2. Oprócz trenowania studiujesz również na UG, masz jakieś porady jak łączyć te dwa światy?

Na szczęście z każdym rokiem zajęć w planie jest coraz mniej jednak muszę przyznać że nie jest łatwo łączyć treningów z czymkolwiek. Często plan zajęć wymaga siedzenia do późnych godzin na uczelni i treningi muszę robić na prawdę późną porą. Jest to bardzo uciążliwe szczególnie zimą, gdy już ok 16 jest ciemno. Jednak to dzięki studiowaniu mam możliwość uczestniczenia we wspólnych wieczornych treningach sekcji lekkoatletycznej gdzie mam dostęp do krytej bieżni a to znacznie ułatwia sprawę.

3. Widziałem, że morsowałaś w tym roku 😀 Jak wrażenia? Polecasz?

Jak najbardziej! Pomimo tego że przy każdym wejściu do wody mówię sobie „nigdy więcej!” To jest to na prawdę tak niesamowite przeżycie że nie wyobrażam sobie rezygnacji z tego. Ma to także świetny wpływ na zdrowie a po zeszłorocznej 2-tygodniowej grypie obiecałam sobie że zrobię wszystko żeby więcej to się nie powtórzyło. I tak od kiedy morsuję poza małym katarkiem nic mnie nie złapało. Czuję się niezniszczalna

27750760_1829701073729132_5112533710230304758_n

4. Ile czasu poświęcasz tygodniowo na treningi i jaki mniej więcej robisz kilometraż?

Koło 3 godzin dziennie wliczając w to bieganie, rozciąganie oraz ćwiczenia stabilizacyjne i sprawnościowe. Jednak w najbliższym czasie dojdzie jeszcze pływanie na basenie oraz jazda na rowerze. Jako że bardzo często łapię kontuzje to kilometraż bardzo się waha od ok 40 do 80 km tygodniowo.

5. Masz jakiegoś idola, który Cię inspiruje?

Uwielbiam Adama Kszczota, to jak mądrze rozkłada siły na biegu, z jaką łatwością wygrywa choć na prawdę kosztuje go to dużo więcej, niż się mogłoby wydawać. Chciałabym kiedyś tak pięknie finiszować

6. Twój chłopak również trenuje triathlon, powiedz czy udaje Wam się jakoś razem łączyć treningi?

Na początku przygotowań do sezonu częściej udaje się wyjść na wspólny trening, jednak z czasem różnice w poziomie wytrenowania mogły by nam tylko zaszkodzić. Jednak często trenujemy w tych samych miejscach więc nawet jak nie biegamy razem to kilka razy się mijamy a nawet to poprawia samopoczucie na treningu ? jeżeli chodzi o treningi rowerowe które nie są moją mocną stroną to niestety nie nadążam za nim ? za to na basenie prawie zawsze pływamy razem ?

13438870_1230157197016859_2631147970349986491_n

7. Mamy zimny dzień, cały czas pada deszcz i wieje, jaki masz sposób na motywację

Muszę przyznać że jeżeli chodzi o deszcz to lubię moknąć i ubrudzić się błotem na treningu ? jednak wiatr to zdecydowanie największe wyzwanie.. nie raz musiałam zmieniać trening ze względu na wiatr a na pomorzu lubi mocno powiać. Staram się wtedy uciekać do lasu gdzie nie jest on tak odczuwalny. Jeżeli chodzi o samą motywację przed treningiem po prostu myślę o tym po co to robię, o celu jaki pomoże mi osiągnąć wykonanie tego treningu, są to najczęściej konkretne starty na których chciałabym jak najlepiej wypaść, poza tym wiem że po wykonanym treningu będę się o wiele lepiej czuła. dzień bez treningu jest dniem straconym ?

 

8. Wieczór przed zawodami zazwyczaj jest stresujący, co robisz, aby się zrelaksować?

Najczęściej stresuje się po prostu tym że o czymś zapomnę. Więc staram się dzień a nawet 2 dni przed zawodami zrobić sobie listę rzeczy o których muszę pamiętać. Gdy przygotuję i zrobię wszystko z listy wcześniej potrafię zupełnie nie stresować się przed startem. W bieganiu nie jest to tak ważne jak w triathlonie, gdzie trzeba na prawdę pamiętać o wielu rzeczach. Czasami układam sobie wszystko już w domu aby przetestować jak najsprawniej przejść przez strefę zmian. Jeżeli mam możliwość to dokładnie studiuję całą strefę dzień przed startem. Dokładnie czytam także wszystkie regulaminy zawodów aby nie było żadnych niespodzianek

9. Jakbyś mogła wystartować tylko w jednych zawodach w sezonie, jakie byś wybrała?

Jeżeli chodzi o bieganie chyba byłby to bieg papiernika w Kwidzynie. Startuje tam bardzo dużo moich znajomych, jest fajny rodzinny klimat i zawsze dopisuje świetna pogoda ? nie wyobrażam sobie rezygnacji z tego biegu. Poza tym było to mój pierwszy bieg uliczny.
Jeżeli chodzi o triathlon to oczywiście Susz czyli w moich rodzinnych stronach gdzie mogę liczyć na wielu moich kibiców na całej trasie a także ze względu na wysoki poziom organizacyjny i historię triathlonu w Polsce.

22221903_1677656972276088_3313966937839808821_n

Fot. AK-ska Photo

10. A które zawody były tymi które zapamiętasz do końca życia?

Większość odpowiadając na to pytanie zapewne pomyślałaby o biegu który raczej miło wspomina. Jednak nie ja. Wydaje mi się że do końca życia zapamiętam bieg urodzinowy w Gdyni w 2017 roku z dwóch powodów… po pierwsze nigdy nie musiałam włożyć tak wielu sił żeby w ogóle ukończyć bieg ponieważ byłam jeszcze osłabiona po 2 tygodniach walki z grypą. A po drugie były wtedy najbardziej ekstremalne warunki w jakich przyszło mi biegać… duży mróz, wiatr i temperatura odczuwalna była tak niska że gdy ubrałam się bardzo grubo na rozgrzewkę to na start nie zdjęłam ani jednej warstwy z siebie. Można to zobaczyć na zdjęciach ? wyglądałam jak bałwan 😀

 

11. Jak wygląda Twój kalendarz startów na najbliższy sezon i co jest Twoim głównym celem?

Jak na razie mam zaplanowane zaledwie kilka startów. Dyszka towarzysząca maratonowi OWM, bieg papiernika, nocna 5 w Iławie i 10 w suszu, 10 we wrześniu w gniewie i oczywiście 10tki w Gdyni. Startuje też na pewno na dystansie sprinterskim w suszu w triathlonie o na razie to jedyny start tri w tym roku. Jeżeli pójdzie mi całkiem nieźle może dorzucę jeszcze jakaś 1/4 im. Jednak ostatni rok studiów wymaga poświęcenia na naukę trochę więcej czasu więc nie wiem na ile uda mi się przygotować do triathlonu. Mój plan na ten rok to była poprawa PB na 10 i 5 km jednak na 10tkę udało mi się poprawić o prawie 1.5 min już podczas pierwszego startu w tym roku. O rekord na 5 km planuję zawalczyć podczas nocnego biegu w Iławie ze względu na szybką trasę, wysoki poziom jeżeli chodzi o inne zawodniczki oraz to że uwielbiam biegać nocą ?

21766488_1867486386600197_1844793573162026525_n

 

 

Dodaj komentarz