LOTTO Duathlon Ustka 2018 – relacja Łukasza

LOTTO Duathlon Ustka 22.4.2018 – relacja Łukasza Ostrowskiego

Zawody w Ustce miały być przetarciem przed triathlonowym debiutem  w Gniewinie. Cel ten został osiągnięty nawet z nawiązką, bo zawody ukończyłem na przysłowiowym „podle”, a dokładnie na 3 miejscu w kategorii wiekowej M1. Dodatkowo wyjazd udało się połączyć z poznaniem lokalnych atrakcji turystycznych i chwilą odpoczynku.

IMG_20180421_213309

Zaczynając od początku w Ustce wspólnie z bratem Maćkiem oraz serwisantem Łukaszem zameldowaliśmy się już w sobotę po południu. Tego samego dnia odebraliśmy też pakiety startowe, by zminimalizować przedstartowy stres. Wieczorem udaliśmy się także na rekonesans strefy zmian oraz zorganizowaliśmy sobie domowe „pasta party” 🙂Niedziela to już ostatnie przygotowania przedstartowe, czyli rozrobienie izotonika, przyczepienie numeru startowego do stroju, a także wstawienie roweru oraz pozostałego sprzętu do strefy zmian.

IMG_20180422_100404

Tyle tytułem wstępu, czas więc przejść do samych zawodów.

Bieg rozpocząłem zgodnie z założeniem, czyli z tempem ok. 4:00. Pierwsza niespodzianka czekała już tuż przed 1 kilometrem, a był nią krótki lecz solidny podbieg, a następnie zbieg. Oprócz wspomnianej „chopki” trasa zgodnie z przewidywaniami była niemal płaska, co pozwoliło ukończyć ją w czasie nieco powyżej 19 min.

IMG_20180422_120306

Początek roweru miał być kręty i dosyć trudny, dlatego starałem się zachować jak największą czujność. Kosztowało mnie to stracenie kilku pozycji, jednak bezpieczeństwo jest najważniejsze. Gdy tylko wyjechaliśmy „na prostą” dawałem z siebie 200% by nadrobić stracony czas z początku roweru. Dodatkową motywacją był klubowy kolega Janek, który jak się później okazało na rowerze był ode mnie szybszy. Rower w porównaniu do poprzednich duathlonów na jakich startowałem był wręcz perfekcyjny, ponieważ udało mi się wykręcić średnią prędkość dużo ponad 30 km/h co jeszcze 2 lata temu było nierealnym marzeniem 😉 Dzięki temu przez pozostałą część trasy nie zostałem przez nikogo wyprzedzony, a nawet powiększyłem przewagę nad pozostałymi zawodnikami. Ostatecznie 15 kilometrową trasę pokonałem w nieco ponad 28 min.

IMG_20180422_124810_BURST20

Ostatni bieg to w większości praca głowy, by wykorzystać ostatnie zapasy energii i w miarę możliwości utrzymać rozsądne tempo. Trasa biegu prowadziła tą samą trasą co pierwszy bieg, dzięki czemu już wiedziałem czego się spodziewać J Głowa jak i nogi okazały się dosyć silne, ponieważ patrząc na zegarek z początku nie wierzyłem, że biegnę tempem ok 4:05/10. Bezwietrzna pogoda, oraz świetny doping na wzdłuż całej promenady pozwolił ukończyć 2,5 km drugiego biegu w nieco ponad 10 min.

Cofając się nieco w czasie do krótkich chwil spędzonych w strefie zmian, mogę powiedzieć, że na obecnym etapie jestem zadowolony z przyjętej taktyki. Pierwszy pobyt w strefie zajął mi trochę więcej czasu ze względu na zdejmowanie i zakładanie butów, jednak drugi pobyt był już zdecydowanie krótszy co udało się osiągnąć dzięki wyjęciu stóp z butów na końcu etapu rowerowego. Teraz pozostaje mi opanować technikę wkładania stóp do butów przy wsiadaniu na rower 🙂 Łącznie dwa pobyty w strefie zmian zajęły mi ok. 3 minut, co uwzględniając długi dobieg z rowerem oraz krótkie doświadczenie multisportowe, jest świetnym wynikiem.

IMG_20180422_125145

Podsumowując, całe zawody ukończyłem z czasem 1:01:18 co w porównaniu do czasu z duathlonu w Przodkowie, gdzie startowałem pierwszy raz na tym samym dystansie, jest poprawą o ponad 10 minut. Pozwoliło mi to na zajęcie 14 miejsca OPEN oraz 3 w kategorii wiekowej 20-29. Wymarzone podium spełniło się już przy trzecim starcie w duathlonie. Nie było by to możliwe dzięki motywacji Janka do regularnych treningów, a także odpowiedniemu odżywaniu się dzień wcześniej jak i w trakcie zawodów.

IMG_20180422_132408

Na koniec muszę przyznać, że sama Ustka jako miasto bardzo mnie urzekła swoim klimatem i urokiem. Miasto nie dysponuje zbyt wieloma zabytkami jednak jest świetnym miejscem na weekendową ucieczkę z miasta.  W lokalnych restauracjach można spróbować lokalnego specjału czyli różnych rodzajów ryb, a jeżeli pogoda dopisze to wybrać się na spacer na stare miasto gdzie znajdują się odrestaurowane stare domki rybackie.  Warto również przespacerować się Promenadą Nadmorską, kładką nad wejściem do portu oraz obejrzeć wnętrze kościoła pw. Najświętszego Zbawiciela.

Weekend w Ustce zaliczam do bardzo udanych 🙂 Bardzo chętnie tam wrócę, być może już we wrześniu by wykorzystać wygrany pakiet startowy.

IMG_20180422_144946

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *