Jakub Urban triathlonista wywiad #18

„Ja raczej nie mam problemów z motywacją by wyjść na trening. Trening traktuje jako przyjemność i część mojego życia” – tak mówi triathlonista Jakub Urban zawodnik klubu Zorza Gdynia. Serdecznie zapraszamy do lektury wywiadu z Kubą.

 

1. Jak zrodziła się Twoja pasja do sportu?

Tak naprawdę od małego byłem bardzo ruchliwy. Mama w wieku 7 lat zapisała mnie na zajęcia gimnastyczne w Gdańskim AWF-ie, a kilka lat później zacząłem chodzić na zajęcia z pływania do klubu Delfin Gdynia. A jeśli chodzi o triathlon to jest to całkiem śmieszna historia, bo było to na przerwie w liceum. Kolega obok czytając coś w telefonie rzucił do naszej grupy chłopaków żebyśmy wystartowali w Ironmanie. Ja w ogóle pierwszy raz usłyszałem o tej dyscyplinie i zaczął on nam tłumaczyć o co chodzi. Gdy usłyszałem o dystansie jaki trzeba pokonać to powiedziałem: „Cooo??? Chyba oszalałeś”. Zabrzmiało to tak jakby powiedział: ej chodźcie przebiegniemy ultramaraton! Po tej wręcz absurdalnej sytuacji w domu naszło mnie coś by poczytać dokładnie o tej dyscyplinie. I jakoś potem samo ruszyło. Pierwszy udział w biegu na 5km, potem 10km i pierwszy triathlon na dystansie sprinterskim i takie moje małe zwycięstwo bo na tych zawodach zdobyłem 3 miejsce za najlepszego gdynianina.

2.   Jaki jest Twój sportowy idol, który Cię inspiruje? Co w nim jest takiego szczególnego?

Moim idolem jest Andreas Raelert. Wielokrotny uczestnik zawodów Ironman na Hawajach, niesamowity biegacz, który w 2011 roku pobił rekord świata przekraczając magiczną barierę 8 godzin na pełnym Ironmanie. Szczególnie imponuje mi jego świetna technika biegu. Mało kto może poszczycić się taką sylwetką podczas zawodów.

3.    Należysz do klubu ŁKS Zorza Gdynia, co ciekawego możesz powiedzieć o tej drużynie?

Współpraca z LKS Zorza zaczęła się w czerwcu 2017 roku. W zasadzie po 2 latach treningów w tym klubie mogę stwierdzić, że nie  jest to klub, ale jedna wielka rodzina na czele z naszą wspaniałą emerytowaną trenerką Renatą Walendziak, która czuwa nad naszym biegowym rozwojem.

4.    Pływanie, jazda na rowerze, bieganie, jak oceniasz, w której dyscyplinie czujesz się najmocniejszy, a w której uważasz, że powinieneś się poprawić ?

Mocny czuje się w pływaniu, zwykle na zawodach znajduje się niedaleko czołówki. Bieganie też nie sprawia mi większych problemów, natomiast forma na rowerze pozostawia u mnie wiele do życzenia. Wręcz mogę powiedzieć że idzie mi bardzo słabo na rowerze. Pewnie wynika to z braku wystarczającego doświadczenia i braku trenera od tej dyscypliny.

5.    Ile czasu poświęcasz tygodniowo na treningi i jaki mniej więcej robisz kilometraż?

Aktualnie skupiam się głównie na bieganiu i to zależy od okresu przygotowawczego. Najwięcej czasu na treningi przeznaczam na obozach treningowych, nawet 15h w tygodniu i wtedy kilometraż wynosi ok.150-160 km. Normalnie poza obozami poświęcam około 9-10h w tyg i wtedy biegam 90-110km. Czasami jeszcze chodzę na basen dla relaksu lub jeśli mam luźniejszy tydzień treningowy.

6.    Wiele osób bardzo często mówi, że ma problem z motywacją, że się nie chce, zdarzają Ci się takie dni? Co wtedy robisz?

Ja raczej nie mam problemów z motywacją by wyjść na trening. Trening traktuje jako przyjemność i część mojego życia. Zawsze na początku sezonu wyznaczam sobie jasne i określone cele na danych zawodach zawody które chce osiągnąć. To sprawia, że nie mogę się doczekać kolejnego treningu.

7.    Przechodząc do zawodów, masz jakieś zwyczaje, bez których nie możesz wystartować?

Tak mam. Jedną z moich zasad przed zawodami to zjedzenie porządnego śniadania 3-3,5h przed zawodami. Zjadam najczęściej owsiankę z kakao, dynią, słonecznikiem, nasionami chia i nuttellą. Nie pijam kawy bo na mnie źle działa. Ale wiem że niektórzy piją i to im pomaga, co jest zrozumiałe bo każdy jest inny. Zawsze odwiedzam toaletę 1-0,5h przed startem by swobodnie się czuć podczas zawodów.

8.    W co młody triathlonista student, dysponujący małym budżetem powinien zainwestować, a na czym powinien zaoszczędzić ?

Trzeba zauważyć że triathlon to bardzo kosztowna dyscyplina i ciężko tu mówić o rozwoju z małym nakładem finansowym. Myślę że jedną z najważniejszych rzeczy w które powinniśmy zainwestować to odpowiednio dobrane buty do biegania i roweru. Nie mniej ważny jest również bike fitting, dzięki któremu unikniemy wielu kontuzji jak i będziemy szybsi poprzez poprawę aerodynamiki naszej pozycji na rowerze. Oczywiście bez prawidłowo rozpisanego planu treningowego nie osiągniemy zbyt dużo a nawet możemy zrobić sobie krzywdę. To w czym warto przyoszczędzić to wszelkiego rodzaju ubrania, które nie mają bezpośredniego przełożenia na nasze wyniki, a potrafią niektóre kosztować dobre kilkaset złotych.

9.    A jakie masz porady dla biegaczy, może widzisz jakieś błędy, które popełniają amatorzy.

Na pierwszym miejscu bez wątpienia to „technika biegu”, czy też „ekonomia biegu”. Te dwie bardzo związane ze sobą sprawy są i zdecydowanie najbardziej zaniedbywane przez amatorów. Warto nad nią pracować bo przyniesie nam wiele dobrego i przy okazji możemy uniknąć wielu kontuzji.

10. Który start w zawodach uważasz za swój najlepszy, który często wspominasz?

Moim największym osiągnięciem dotychczas jest mój debiutancki start w zawodach Ironman 70.3 w Gdyni w 2017 roku. Niesamowite zawody, świetna atmosfera i te emocje na mecie… Nie zapomnę tego do końca życia.

11. W jakich zawodach chciałbyś wystartować?

Na pewno chciałbym zdobyć slota na Ironman World Championships na Hawajach i wystartować w legendarnej Konie ale to w daleka przyszłość. A jeśli chodzi o ten sezon to jeszcze czekają mnie AMP z lekkoatletyki w Łodzi na 1500m i 3000m. A o dalszych zawodach jeszcze nie myślałem, ponieważ aktualnie leczę kontuzje i nie wiem kiedy będę mógł wrócić do treningów.

12. Jaki jest Twój ulubiony posiłek potreningowy?

Dwa jajka ugotowane na miękko i owsianka z nuttelą.

13. Jaka była Twoja największa porażka? Czego Cię nauczyła?

Szczerze mówiąc nie pamiętam takich zawodów, które bym uznał za porażkę. Porażka jest wtedy gdy nie dałem z siebie 100%, lub nie ukończyłem zawodów z powodu braku przygotowania. A dotychczas na każdych zawodach w których wystartowałem dawałem z siebie wszystko i kończyłem je z mniej lub bardziej zadowalającym wynikiem.

14. Jaki jest Twój kalendarz startów na ten sezon?

Jak już wcześniej wspomniałem na razie nie mam w planach zawodów poza tymi w maju. Jak wyleczę kontuzje to pewnie będę chciał poprawić wynik na 10km biegu, ale to już w drugiej połowie roku.

Dodaj komentarz