DROGA JANKA DO IRONMANA #7 Maj

Już za 2 miesiące, bo 8 sierpnia stanę do walki w Ironmanie. Już teraz przypominam o tej dacie i zachęcam wszystkich do wybrania się tego dnia do Gdyni, aby kibicować.

A jak minął mi maj? Tak jak pisałem we wcześniejszym poście. Początek maja był straszny, gdyż złapałem kontuzję kostki. Oszczędzałem nogę i prawie w ogóle nie trenowałem. Na szczęście w drugiej połowie maja, kiedy z kostką było już wszystko dobrze, wróciłem do mocniejszych treningów.

Jeśli chodzi o bieganie, skupiłem się na jakościowych jednostkach. Dbając o kostkę, starałem się nie biegać pustych kilometrów, a także nie biegałem długich wybiegań.

Z Łukaszem zrobiliśmy parę fajnych mocnych szybkich treningów, między innymi 4×800 m śr. 3:36 p. 400 m; 4×200 m śr. 3:25 p.200 m oraz 3x breaking mile (1,2 km 3:55+ 200 m trucht + 400 m 3:40) rest 400 m. Zrobiłem także między innymi 8 km w 2 zakresie po 4:20, a także podbiegi.

Wreszcie zdjąłem rower z trenażera i ruszyłem z treningami outdoor. W maju udało się zrobić jedną setkę, a także 3 pięćdziesiątki. Czuje się bardzo dobrze, widzę, że treningi zrobione na trenażerze oddają moc. Myślę, że będzie coraz lepiej.

A jakie mam plany na czerwiec? 19 czerwca wystartuję w pierwszych zawodach na dystansie Sprintu w ramach Challenge Gdańsk. Już nie mogę się doczekać tych zawodów. Zależy mi na mocnym przetarciu, a zawody są do tego idealne. Cały czerwiec chcę mocno trenować, bo najważniejszy jest dla mnie start w Ironmanie. Po drodze pewnie wystartuję na połówce w Suszu.

Dodatkowo wraz z moim startem w Ironmanie planuję pewną akcję charytatywną. Stay tuned!

Dodaj komentarz